Karmienie kotów to temat wymagający, zwłaszcza, że koty jak ludzie, mają swoje ulubione smaki i potrafią nieźle grymasić. Nie wspominając o tym, że najchętniej to jadłyby to, co niezdrowe (brzmi znajomo, prawda?). W poszukiwaniu idealnej karmy dla kotów, w ramach Plebiscytu na najlepsze kocie produkty Sfinksy, testowaliśmy karmę Renske CAT BIO kurczak oraz przysmaki Renske Cat Healthy Mini Treat Salmon. Jak przebiegały testy, na co zwróciliśmy uwagę oraz czy zasmakowały one naszym kotom? Przeczytajcie naszą recenzję!

Zacznijmy od tego, co i jak jedzą nasze koty, bo to ważne dla generalnego kontekstu. Nasze koty karmimy pięć razy dziennie. Zazwyczaj ktoś jest w domu, więc nie muszą mieć stałego dostępu do pokarmu. Podajemy tylko bezzbożowe, wysokomięsne saszetki i puszki, zwracając dużą uwagę na ich skład i ilość suplementów. Dodatkowo otrzymują one surową polędwicę z indyka. Nie podajemy im suchej karmy.

Pod kątem jedzenia Azmo i Vala to ogień i woda – Vala zje wszystko. Nawet jak w pierwszej chwili stwierdzi, że niby jadalne to nie jest, to przecież i tak zmarnować się nie może! Azmo ma zdecydowanie bardziej wyrafinowane gusta – ma swoje ulubione smaki, a i czasem zdarzy się, że jakaś konkretna partia puszeczek mu nie podejdzie. Stajemy na rzęsach, żeby jadł, o czym możecie przeczytać tutaj :D.

Wobec testów karmy Renske mieliśmy bardzo duże nadzieje i oczekiwania, ponieważ jak do tej pory nie zdarzyło nam się znaleźć karmy, którą Azmo jadłby bez żadnego wybrzydzania, a i czasem bywały u niego różne sensacje w kuwecie, gdy jakaś szczególnie mu nie podeszła. W plebiscycie bierze udział karma Renske CAT BIO kurczak oraz przekąska Renske Cat Healthy Mini Treat Salmon. Testowaliśmy kilka innych produktów firmy, ale o nich jedynie wspomnimy, ponieważ były w bardzo małej ilości i trudno nam ocenić ich długofalowy wpływ na koty. W czasie testów Renske CAT BIO kurczak zakupiliśmy dodatkowe tacki i w dużym stopniu ograniczyliśmy karmienie do tej karmy, uzupełniając ją surowym mięsem i od czasu do czasu jakąś, również bardzo dobrą jakościowo, puszką.

Karma dla kotów Renske CAT BIO kurczak
Z opisu karmy dowiadujemy się, że jest to mokra karma dla kotów, wyprodukowana w 100% z organicznych, certyfikowanych składników. Bezzbożowa, zawierająca w 91% kurczaka i indyka organicznego, w tym skrzydełka, szyjki, wątróbki i tuszki, a także siemię lniane z upraw eko, co sprawia, że karma jest bogata w kwasy Omega-3. Renske podkreśla, że mięso ekologiczne ma wyższą jakość i lepsze właściwości odżywcze oraz potwierdzoną w badaniach, lepszą kompozycję tłuszczów i kwasów omega-3.

SKŁAD KARMY RENSKE BIO KURCZAK
Skład: kurczak organiczny (skrzydełka, szyjki, wątróbki, tuszki) (85%), indyk organiczny (skrzydełka, szyjki, tuszki) (6%), siemię lniane organiczne (6%), minerały.
Dodatki dietetyczne (na kg): witamina D3 100 IU, monohydrat siarczanu cynku 14 mg, tlenek manganu 1 mg, pentahydrat siarczanu miedzi 0.5 mg, tauryna 300 mg, bezwodny jodan wapnia  0.5 mg.
Składniki analityczne: surowe białko (9.5%), surowe oleje i tłuszcze (5.5%), surowy popiół (2%), surowe włókno (0.2%), wilgotność 82%.

Opis oraz wstępne rozeznanie składu było dla nas na tyle zachęcające, że postanowiliśmy zgłosić się do testów. Zanim jednak Wam coś polecimy, chcemy mieć pewność, że jest to dobre, dlatego po rozpoczęciu testowania, skontaktowaliśmy się z kocim dietetykiem, pytając go ich opinię i interpretację, a następnie napisaliśmy do polskiego przedstawiciela Renske, z prośbą o odniesienie się do określonych kwestii, które budziły nasze wątpliwości.

Zapach i konsystencja karmy Renske CAT BIO Kurczak
Zacznijmy jednak od konsystencji karmy i jej zapachu. Zapach w porównaniu do naszych wcześniejszych puszek, nie jest tak intensywny, co uważamy za plus. Karma ma konsystencję mięsnego pasztetu, nie wymaga specjalnego gryzienia, nie zawiera żadnych dziwnych chrząstek, czy elementów kostnych, na które zdarzało nam się natrafiać u innych producentów i na które nasze koty patrzyły z dużą niechęcią. Jej wygląd i konsystencję oceniamy celująco.

Jaki rodzaj mięsa jest w składzie karmy Renske?

W składzie wymienione są części mięsa, w których dużą rolę odgrywają kości – skrzydła, szyje. Oprócz tych elementów jest jeszcze tuszka, czyli to, co sami kupujemy w sklepie (kurczak bez szyi, bez wnętrzności, z piersiami, z udkami i skrzydełkami, czyli z dużą ilością mięsa mięśniowego). Tuszki, skrzydełka i szyjki są w Renske gotowane na parze. W tym procesie odchodzi od kości mięso, następnie kości są oddzielane od mięsa i do karmy trafia samo mięso. Kości nie są mielone i nie trafiają do karmy. W składzie więc jest dużo mięsa, ale nie jest to tylko mięso mięśniowe.

Jakie właściwości ma siemię lniane?

Dietetyk zwrócił uwagę na siemię lniane, które według niego może wpływać, przy regularnym stosowaniu, na rozleniwienie pracy jelit. Można je natomiast z powodzeniem stosować przy problemach jelitowych. Zapytaliśmy o tę kwestię Renske, które wyjaśnia, że u współczesnych kotów domowych właściwa perystaltyka jelit jest częstym problemem ze względu na ich małą aktywność.  W związku z tym, że obecnie zaleca się stosowanie karm pozbawionych zbóż, wspomina również, że siemię posiada również dwa rodzaje błonnika – jedno od regulacji jelit, drugie od obniżenia glukozy i cholesterolu. Siemię to także źródło Omega-3.

Tauryna w karmie dla kotów

To, na co zwrócił jeszcze uwagę dietetyk, to ilość tauryny – 300 mg/kg to niewielka ilość (dla porównania w innych podawanych przez nas karmach ta ilość to 1500 mg/kg).  Tauryna to istotny dla rozwoju i prawidłowego funkcjonowania aminokwas, który jest niezbędny w diecie kota. Polski dystrybutor odpowiada, że w karmie są dwa źródła tauryny – naturalna, pochodząca z mięsa oraz suplementowaną (to właśnie jej ilość pojawia się w opisie etykiety). Im więcej naturalnej tauryny, tym można jej mniej suplementować, tak więc docelowo jest jej więcej niż dodana ilość na opakowaniu.

Te odpowiedzi nas uspokoiły, choć w kociej diecie nie ograniczamy się do jednej karmy, a więc zawartość siemienia lnianego oraz tauryny jest równoważona przez inne posiłki (jak surowe mięso, czy puszki). Mamy oczywiście na uwadze, że choć nasze koty przejęły w dużym stopniu nasz styl życia (jak na abisyńczyki są spokojne), to jednak jest to rasa dość aktywna.

Jak na karmę Renske reagowały nasze koty?

To teraz najważniejsze, czyli jak na karmę zareagowały nasze koty. Pierwszy kontakt z karmą był bardzo pozytywny. Azmo był zainteresowany już samym opakowaniem i domagał się szybko konsumpcji. Vala podobnie. Po otwarciu, koty kompletnie zwariowały. Oba rzuciły się na zawartość i zjadły wszystko ładnie, wylizując dokładnie resztki. Kolejne próby kończyły się tak samo, dlatego zamówiliśmy już większą partię tacek i wprowadziliśmy je na stałe do diety naszych kotów. Tak było w przypadku Renske Kurczak. W przypadku wołowiny, zjada ją Vala, natomiast Azmo już nie jest do niej przekonany. Wynika to jednak z jego zwyczajowych upodobań – najbardziej smakuje mu czysty drób bez żadnych dodatków.

Oczywiście zdarzyło się, że Azmo stwierdził raz czy dwa, że on jednak woli dzisiaj coś innego. W takim przypadku, ale też ze względu na chęć urozmaicenia diety, o którym wspominałam, mamy w zanadrzu inne puszki, którymi uzupełniamy karmę Renske (także ze względu na zawartość tauryny). To, co było dla nas szalenie istotne, to fakt, że odkąd karma ta stała się głównym elementem diety naszych kotów, Azmo nie ma już żadnych problemów w kuwecie, jesteśmy więc z niej bardzo zadowoleni i na pewno będzie stałym elementem kociego jadłospisu.

Renske Cat Healthy Mini Treat Salmon

W ramach plebiscytu testowaliśmy również przekąskę z łososia (oraz dodatkowo z kaczki). Producent informuje, że przysmaki są w 100% naturalne, zawierają 91% najwyższej jakości mięsa z łososia oraz posiadają niską zawartość tłuszczy. Nie mają soli, cukru, sztucznych dodatków oraz konserwantów.

SKŁAD PRZYSMAKÓW Z ŁOSOSIEM

Skład: Łosoś (91%), skrobia ziemniaczana, gliceryna
Składniki analityczne: białko surowe  40%, oleje i tłuszcze surowe 6%, surowy popiół 5%, surowe włókno 3%, wilgotność 20%.

Na uwagę zasługuje duża ilość łososia. Dopytaliśmy polskiego dystrybutora, jakiego rodzaju jest to mięso i otrzymaliśmy informację, że jest to ryba, bez wnętrzności i bez krwi. Nie jest to filet bez skóry, ale szkielet i głowa to wartościowe elementy ciała w przypadku ryby – z nich gotuje się najlepszy bulion.

Gliceryna i skrobia ziemniaczana są łącznikami w procesie produkcyjnym, aby przysmaki były półmiękkie i stąd ich zawartość w składzie. Dietetyk zwrócił nam uwagę, że niektóre koty reagują biegunką na glicerynę. Skrobia z punktu widzenia potrzeb kota jest całkowicie zbędna. U nas biegunki nie miały miejsca, ale należy mieć na uwadze, że to tylko przysmak i że ani nie powinno się podawać go codziennie, ani też nie w większych ilościach niż kilkanaście dziennie. Produkt jest dość mocno węglowodanowy, dlatego tym bardziej pamiętajcie, że to przysmak i nie powinien zastąpić zbilansowanych posiłków.

Wielkość, kształt i konsystencja przysmaków
Wielkość przysmaku jest optymalna, pachnie naturalnie, a kształt serduszek jest dość uroczy. Dostępne są w pięciu wariantach smakowych – kaczka, łosoś, kurczak z oregano, kurczak z brokułami oraz kurczak z marchewką, W naszej ocenie przysmak ten jest dość twardy i na pewno kot z problemami z zębami sobie z nim nie poradzi. Azmodana bardzo ten przysmak kusił, podchodził do niego wiele razy, wąchał, ale po jednej próbie pogryzienia, zrezygnował.

Vala natomiast radzi sobie bez problemu z gryzieniem przysmaków i najchętniej zjadłaby całe opakowanie, o ile byśmy jej na to pozwolili. Jeśli więc Wasz kot ma problemy z gryzieniem, poszukajcie jednak czegoś innego.

Przysmak oceniamy pozytywnie – duży plus za brak konserwantów i soli, choć węglowodanów mogłoby być mniej.

Jak oceniamy pozostałe produkty Renske

W przesyłce od dystrybutora firmy w Polsce otrzymaliśmy również inne produkty Renske. Tutaj reakcje były różne – Vali smakowało wszystko, Azmo jak zwykle wybrzydzał, choć była jedna rzecz, która wprawiła nas w osłupienie, czyli Renske Fresh Meat – świeży tuńczyk.

Tak jak zazwyczaj nasze koty za rybami nie przepadają, tak po tym chciały wylizywać puszkę. Karma ta ma mokrą konsystencję i składa się w 35% z tuńczyka, a reszta to woda. Na pewno zdecydujemy się jeszcze na nią w ramach uzupełniania diety.

Co dla nas było bardzo pozytywne w testach karmy Renske, to fakt, że w ramach przesyłki, otrzymaliśmy list oraz dane kontaktowe do przedstawiciela, co umożliwiło nam zadanie pytań i uzyskanie odpowiedzi. Bardzo dziękujemy pani Joannie za to, że tak dokładnie odpowiedziała na wszystkie nasze pytania.

Co ważne, Renske w swojej filozofii żywienia zaleca, aby różnicować dietę zwierzęcia pod względem źródła białka, konsystencji i nie skazywać go na jeden rodzaj karmy. Jest to bliskie naszemu podejściu, bo choć nie podajemy naszym kotom karm niskiej jakości i bardzo zwracamy uwagę na ich skład, staramy się korzystać z produktów różnych producentów. Renske już dołączył do tego grona.

Jeżeli chcesz sprawdzić jak karma zasmakuje Twojemu kotu (lub kotom) to polecamy odwiedzić sklep Premium4Animals.pl, gdzie za naszą sugestią przygotowano specjalny zestaw startowy w wyjątkowo atrakcyjnej cenie, który pozwoli się zapoznać z marką.