Dzień dobry ,cześć i czołem 
Terminy gonią zatem przychodzę dziś do was z kolejną recenzją.
Tym razem Suchej karmy tak suchej, zwie się Lincoln Ultra Premium, jest hipoalergiczna więc co z tym idzie nie zawiera pszenicy, wołowiny ani wieprzowiny. Za to w jej skład wchodzi kaczka (41%) którą poddaje się procesowi parowania które zatrzymują w mięsie składniki odżywcze takie jak potas, żelazo, fosfor i magnez które są potrzebne w diecie kota.
Karma również zawiera cykorię, marchew, pomidory, żurawinę i wyciąg z jukki które wspomagają proces trawienia.

Karma Lincoln Ultra Premium zawiera tylko naturalne składniki i co najważniejsze produkowana jest w niskich temperaturach ,aby zminimalizować degradację białka, minerałów i witamin.

Wiem ile kontrowersji schodzi teraz na suche karmy, przecież kot w naturalnym środowisku nie je suchej karmy, ale zastanówmy się czy kot który mieszka na ulicy, czy jego naturalnym środowiskiem jest ulica? otóż nie bardzo, koty pochodzą z afryki od kota nubijskiego, od wieków były czczone przez bogów jak i ludzi, więc zasługują na jak najlepsze traktowanie, ale do rzeczy ,zacznijmy od tego że sucha karma u nas w domu nie jest jedynym pokarmem jaki daje kitaszkom ,jest jedynie traktowana jako uzupełnienie diety i nie dostają jej za dużo, zazwyczaj na co dzień jedzą karmę z dużą zawartością mięsa oraz surowe mięso i czasem podroby. Sucha karma pomaga w eliminacji kamienia nazębnego w brew wszystkim opinią.

gdy otworzyłam opakowanie z karmą ,wszystkie już były obok mnie, jadły chętnie. choć one rzadko wybrzydzają ,teraz częściej niż wcześniej. mimo wszystko jadły i im smakowało z tego co zaobserwowałam. podsumowując zdarza się nam karmić suchą karmą ,ale tylko z wyższej półki takich jak Lincoln Ultra Premium. Jest to moim zdaniem dobra karma, wy możecie mieć inną opinię. nic wam nie narzucam. 

Dziękujemy firmie Lincoln PetFood za możliwość testowania waszej karmy oraz plebiscytowi Sfinksy bez którego by nas tu nie było.