Nadszedł czas, aby podzielić się z Wami recenzją odnośnie produktów od Husse Polska biorących udział w plebiscycie Sfinksy.

Do testowania otrzymaliśmy:

🔹karmy mokre 
🔸makrela w galarecie (Skład:
Makrela 60%, woda, galaretka w proszku)

🔸tuńczyk w galarecie (Skład:
Tuńczyk naturalny 47,5%, woda, galaretka w proszku)

🔸kawałki kurczaka i tuńczyka w galarecie (Skład:Kurczak 23,75%, tuńczyk naturalny 23,75%, woda, galaretka w proszku)

🔹karma sucha

🔸Opus Lynx (SKŁAD:
Kurczak, ziemniaki, tłuszcz zwierzęcy, groszek, hydrolizowane białko zwierzęce, błonnik roślinny, łosoś, olej z łososia, drożdże browarniane, minerały, fruktooligosacharydy 0,3%, suszone całe jaja, lecytyna 0,1%, jukka 125 mg/kg, aksamitki, rozmaryn, zielona herbata)

🔹żwirek

🔸INDIKATOR

Zaczynajac od karmy mokrej, to każdy ze smaków oferowanych przez Husse przypadł do gustu moim chłopakom. Jest to zdecydowanie karma uzupełniająca, a więc powinna stanowić jedynie dodatek do codziennego żywienia naszego pupila. Otwierając puszki zdecydowanie było czuć rybę i choć ja jej nie znoszę tego zapachu to chłopcy byli wręcz zachwyceni. Dodam co ważne, że nie było po nich żadnych rewolucji w kuwecie u żadnego z kotów 👍.

Jeśli chodzi o karmę suchą to nasi chłopcy jedzą jej „tyle o ile”, bo głównie to mięsne chłopaki, ale z obserwacji mogę powiedzieć, że im smakowała choć musze się doczepić, co do wielkości chrupek. Jak już kiedyś wspomniałam, zbyt małe chrupki mogą stanowić problem dla kotów, które lubią ją połykać. Natomiast plusem jest to, że jest to karma bezbożowa, bez glutenu oraz jest zaliczana do karm lekkostrawnych. Ciekawostką jest, że karma ta była inspirowana przy jej tworzeniu dietą rysi, czyli zadbano o to, by była bogata w dużą zawartość białka, tłuszczu oraz w niską zawartość węglowodanów. Dodatkowy plus za niezbędne kwasy Omega 3 i 6, zapewniające kotom piękną, zdrową sierść✅. 
Również ilość tauryny (1400) w składzie jest naprawdę całkiem bardzo fajna a wiadomo, że jej niedobór może prowadzić nawet do ślepoty czy problemów z serduchem. Dlatego zawsze wybierając jakąkolwiek karmę dla naszego kota, warto zwrócić szczególną uwagę na jej ilość ‼️‼️‼️

A teraz czas omówić to co najbardziej mnie zainteresowało, kiedy otrzymaliśmy paczkę od Husse tj. żwirek INDIKATOR😊.

Co go wyróżnia na tle innych żwirków ⁉️

➡️ to żwirek ze krzemionkowym wskaźnikiem białka, który kontroluje zdrowie układu moczowego. Dzieje się to pod wpływem zmiany barwy cząstek tego żwirku. Jeśli w przeciągu 30 minut od oddania moczu żółte cząsteczki żwirku zmienią kolor na niebieski, może to oznaczać, że kot może mieć infekcje układu moczowego. Jest to dla nas sygnał, że należy udać się z nim do weterynarza, by zrobić ewentualne badania...
Wiele osób bardzo go zachwalało, jednak ja mam mieszane uczucia. Przetestowaliśmy już naprawdę różne żwirki i miałam troszkę większe oczekiwania co do niego.
Żwirek jest bezzapachowy i faktycznie ma specjalne cząsteczki w składzie, o których wspomina producent. Nam się nie zabarwiły na niebieski kolor ale to zdecydowanie lepiej. Chłopcy nie mieli problemów pod kątem korzystania z niego, natomiast dla mnie jako osoby sprzątającej ich kuwetowe niespodzianki, zdecydowanie za mocno się pylił. Niestety my korzystamy z łopatki do drobnego żwirku i w efekcie wybierając brzydką zawartość, przy okazji też zbieraliśmy i wyrzucaliśmy wspominane wcześniej cząsteczki do mierzenia pH moczu. 
Jeśli chodzi o zapach wychodzący z kuwety to nie było źle, ale nie jest pod tym względem mój faworyt na tle innego żwirku, który używam na codzień. Pod kątem wydajności też zaliczam go do średniej półki. Daje natomiast plus za zbrylanie, bo tutaj faktycznie nie można się do niczego doczepić 👏🏻✅.

Podsumowując produkty Husse nie do konća przypadły nam do gustu (głównie ze względu na żwirek), mimo wszystko warto je polecić choćby ze względu na karmę . Producent widać, iż dokłada wszelkich starań, by stale ulepszać to i owo. Myśle, że to kwestia czasu, aby byli coraz lepsi💜💜💜

Bardzo dziękujemy za możliwość testowania😘. Było to smaczne doświadczenie 🐾😸💜.