Recenzja EfaOlie (źródło kwasów Omega 3 i 6) w ramach poważnego ambasadorowania w plebiscycie Sfinksy!

"Czy kitku wolno do zdrowia?"

Każdy kitku ma puchate serduszko, aurę waty cukrowej i lekki jest jak chmurka (czasem ich tona). I fajnie by było, jakby to puchate serduszko, było zdrowym serduszkiem, a sens naszej egzystencji- kociwłos, błyszczący i mięciutki jak drożdżówka. Więc, dostaliśmy do przetestowania EfaOlie, który zawierać ma zbilansowane nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Działać ma cudownie, bo i wspomagać regenerację kitkowej skóry i włosia i zapobiegać tworzeniu się w kitkowym brzuszku kulek z sierści oraz wspomagać ma serducho, które to ma bić dla nas lat tysiące, a przynajmniej tak z 20. I w sumie, jako istota, która za moment dwa dostanie dyplom lekarza, to ja się z tym zgadzam. I skoro mówi się ludziom, że powinni jeść i ryby i te kwasy i że będą zdrowsi, to czemu Wasz kot, nie ma ich jeść? No i jak nad tym pomyślałam, to mówię- dajcie nam te kwasy do testowania!

Jeśli chodzi o ich podawanie, to 10 kropli na dzień do paszczy albo do jedzenia. Jak kot lubi rybne smaki, nie powinno być problemu. U nas tak z trzy do paszczy, reszta do jedzenia, ale mniej niż więcej, bo rybnych smaków jak na złość, nie lubią. Nie polecam mieszania mięsa z olejem ręką. Sprawdzone info. Niesie się potem za Wami woń morza i oceanu z perspektywy ryby. 


Ciekawe, acz ryzykowne doświadczenie.

Czy zauważyłam spektakularne efekty? Nieszczególnie, ale chyba nie o to chodzi. Bo to, na co naprawdę NNKT działają, dzieje się w środku kitku. Poza tym, sierść i skórę mają dobrą- nie miało się co na nich goić. Może trochę bardziej błyszczą? Albo to blaski sławy. W każdym razie, efekty widoczne są po dłuższym okresie, co wydaje się całkowicie zrozumiałe. Mi z kolei jakoś lżej było, że urozmaiciłam im dietę czymś, co wiem, że pomoże. Na zdrowie, na puchate serduszko i na te kilka dni, może dzięki którym, będą w lepszej kondycji za kilka lat.

O całym preparacie poczytacie tutaj: https://www.scanvet.pl/ofer…/wlasciciele-hodowcy/rid,30.html Jest podany dokładny skład preparatu, dawkowanie, działanie itp. Myślę, że nie ma sensu przepisywać fragmentów, bo warto przeczytać całość.

W przypadku każdego preparatu i waszych wątpliwości, możecie skonsultować się z zaprzyjaźniomym weterynarzem, który indywidualnie rozważy, czy nadaj się on dla konkretych kocich istnień ;)

Cmok w nos.

Scanvet Poland

#postniesponsorowany #testujemyrzeczydlakitków