Zapnijcie pasy, poważnie, bo wjeżdża PUSSY DELUXE.
/standardowo po więcej foteczek zapraszam w komentarze, polecam/

Dużo rzeczy mnie zaskoczyło podczas pierwszej edycji Sfinksy, ale kiełbaski dla kotów o nazwie Pussy Deluxe (dodatkowo niemieckie) w różowo-oczy-wypalającym opakowaniu, skradły moje skamieniałe po sesyjnej nauce serce. Prawdopodobnie to przez moje dziwne poczucie humoru, ale liczę, że po tylu latach na biszkoptach, są tu nadal ludzie, którzy odnajdą w tej koincydencji radość, jaką i ja odnalazłam.

Pokusiłam się o ten oto przebojowy produkt, ponieważ ciastka moje nie chcą żreć podrobów. No ja przysięgam. Przyniosłam do domu już wszystko.

Przynosiłam serduszka surowe, na co oni łamali moje pogardliwym spojrzeniem. Przynosiłam wątróbki, które po 2 dniach wyrzucałam, a mogłabym oddać do katedry anatomii jako podsuszona marska wątroba. Przynosiłam żołądki, a potem modliłam się, żebym nie oddała swojego, kiedy je kroiłam. Próbowałam też wiele karm i póki co tylko jedne udało mi się przemycić.

A tutaj, taka kiełba szaleje ze składem: 
88% wołowina (z tego: 35% serca wołowe, 30,4% mięśnie, 8,1% wątroba wołowa, 7% tłuszcz wołowy, 4,5% krew wołowa, 3% nerki wołowe), 5% gryka, 2,4% żółtko jaja, 2,3% olej z kryla, 1% drożdże piwowarskie, (0,6%) sproszkowane skorupki jaj, (0,5%) sól morska (0,15%) tauryna i naturalna mieszanina tokoferoli (witamina E).

I one to zjadły.

Ponad to, możecie sobie wybrać, czy chcecie, żeby ta kiełbaska to miała formę musu czy też „chunky” z kawałkami mięsa, wiecie, żeby była taka bardziej szorstka. Są też różne smaki, więc można zanurkować w otchłań rozpusty i oddać się szaleństwu wyboru.

Pierwszą kiełbaskę, jak otworzyłam, to pochłonęły na raz. Prawie się nad tym popłakałam. Wiecie. To takie uczucie, jakby Wasze dziecko pierwszy raz zjadło brukselkę.

Inną sprawą jest, że ja nie umiem otwierać żadnych opakowań (to jest poważny i na pewno wrodzony defekt) i w efekcie z dwie kiełbaski mi wybuchły, dosłownie, toteż radzę uważać, albowiem mimo iż jest to klasa spożywcza 100% dla ludzi, to posiadanie fragmentu na czole, walizce, bluzie i ścianie tak średnio się sprawdziło. Acz był to chyba mus. Chunky nie wybucha.

A co do tych 100%, to do produkcji kiełbas Pussy Deluxe wykorzystują tylko surowe mięso i podroby, które pochodzą w 100% z produkcji spożywczej dla ludzi i komponują je w zgodzie z zasadami i proporcjami diety B.A.R.F (Biologically Appropriate Raw Food). Dla nas jest to fajna forma przekąski/nagrody/czegoś innego niż codziennie.

No. 
I to są kiełby z rozmachem. 
MEATLOVE Polska robicie to dobrze.

/ej ale pamiętajcie o jednej rzeczy, to że moim kotom coś smakuje, nie znaczy, że waszym też będzie. koty jak i ludzie, gusta mają. kupujcie odpowiedzialnie/