uż od jakiegoś czasu interesowałam się karmą Farmina Pet Foods Polska, a dzięki uprzejmości owej firmy mieliśmy okazję ją przetestować. Karma ta bowiem bierze udział w plebiscycie Sfinksy. 
Smak, który dostaliśmy do testowania tym bardziej mnie zaintrygował i byłam bardzo ciekawa czy moje koty w ogóle będą chciały ją jeść.

Jaki to smak⁉️

➡️ puszeczki z karmą pochodzą z serii N&D PUMPKIN, czyli inaczej mówiąc po prostu seria, w której główną bohaterką jest dynia 🎃

Pewnie jesteście zaskoczeni, a dlaczego właśnie dynia⁉️

➡️Charakteryzuje się unikalnymi wartościami odżywczymi i wykazuje wiele korzystnych działań, takich jak:
* Niski Indeks Glikemiczny karmy
* Źródło Beta-karotenu (witaminy A) i innych naturalnych antyoksydantów
* Wspomaga układ odpornościowy
* Zwalcza wolne rodniki wykazując w ten sposób działanie przeciwnowotworowe
* Wspomaga ochronę układu sercowo-naczyniowego
* Reguluje motorykę jelit
* Działa przeciwzapalnie i przeciwpasożytniczo

Sami przyznajcie, że brzmi całkiem rzeczowo 👍

Karma ta jest bardzo dokładnie przygotowywana za nim trafi na kocie talerze. Dzięki specjalnej technologi zwanej Vacuum Coater witaminy są dodawane po obróbce termicznej gwarantując ich wyższą trwałość.
Również sposób jej pakowania jest bardzo ciekawy, gdyż za nim karma zostanie szczelnie zamknięta, do środka zostaje wpuszczony azot (naturalnie występujący w powietrzu), który zastępuje tlen, zapobiegając tym samym oksydacji. Ciekawostką jest to, że technika ta jest często stosowana, także w produkcji żywności dla ludzi, gdyż pozwala na naturalne utrwalenie i utrzymanie świeżości pokarmu.👏🏻👏🏻👏🏻👏🏻

Producent chwali się, że przede wszystkim stawia na naruralne żywienie kotów.
Co konkretnie ma na myśli❓
🔸tylko naturalne przeciwutleniacze
🔸bez GMO
🔸”szacunek podstawą badań naukowych” - czyli współpraca z dziesiątkami lekarzy weterynarii, pracujących na terenie całych Włoch i oferujących rozwiązania żywieniowe dla psów i kotów, które cierpią na różne schorzenia. Dzięki temu zwierzaki mają szansą na poprawę swojego stanu zdrowia.

Jakie smaki my otrzymaliśmy do testowania⁉️

🌀DUCK & PUMPKIN 
SKŁAD
Filet z kaczki (30%), kurczak, śledzie, gotowane kurze jaja, dynia (5%), olej rybi, słodki ziemniak, fruktooligosacharydy, chlorek choliny, siarczan chondroityny, glukozamina, witaminy, minerały.

🌀QUAIL & PUMPKIN
SKŁAD
Filet z przepiórki (30%), kurczak, śledzie, gotowane kurze jaja, dynia (5%), olej rybi, słodki ziemniak, granat, fruktooligosacharydy, chlorek choliny, siarczan chondroityny, glukozamina, witaminy, minerały.

🌀LAMB, PUMPKIN & BLUEBERRY
SKŁAD
Jagnięcina (55%), śledzie, gotowane kurze jaja, dynia (5%), słodki ziemniak, olej rybi, borówka amerykańska (2%), fruktooligosacharydy, chlorek choliny, siarczan chondroityny, glukozamina, witaminy, minerały.

🌀VENISON & PUMPKIN
SKŁAD
Jeleń (35%), kurczak, śledzie, gotowane kurze jaja, dynia (5%), olej rybi, słodki ziemniak, jabłko, fruktooligosacharydy, chlorek choliny, siarczan chondroityny, glukozamina, witaminy, minerały.

Każdy ze smaków przypadł do gustu moim kocim arystokratom. 
Zapach był bardzo intensywny i patrząc po reakcjach kici nosków, stwierdzam że również bardzo zachęcający do jego skosztowania.
Konsystencja idealna dla wielu wybrednych kustoszy, gdyż było tam i trochę filetu i mnóstwo sosiku, co koty zdecydowanie uwielbiają.

Pod kątem kuwetowym wszystko jak najbardziej wporzadku👍

Karma ta dostępna jest w opakowaniach po 80g. Jak dla mnie, mogłaby ona by być również dostępna w większym opakowaniu, gdyż mając trzy koty w domu, dość dużo czasu zajmuje uzupełnienia ich miseczek a wiadomo, że jeśli chodzi o kocie żołądki to koty są strasznymi niecierpliwcami😆💜

Dodam również, że karma ta stanowi bardziej dla mnie posiłek uzupełniający niż główne danie dnia. Ale np. podanie jej na śniadanie to naprawdę idealny pomysł 😻💜🐾

Dostaliśmy również do testowania karmę suchą.
Moje koty dostają, jak już sami wiecie od czasu do czasu jako formę uzupełnienia diety w nagłych sytuacja takich, jak np. całodzienny pobyt poza domem. 
Wielkość chrupek była idealnie dostosowana do kocich pyszczków. Zapach też, jak na karmę suchą był bardzo fajny. Kiedy dałam im do spróbowania, zniknęła naprawdę w mig. To naprawdę dużo świadczy, gdyż na codzień to typowi mięsożercy i raczej zjedzą suchą karmę, tylko wtedy, kiedy naprawdę już muszą. Tutaj ewidentnie im smakowała.

Jaki jest mój ostateczny wynik⁉️
Bardzo Wam ją polecam, gdyż to bardzo fajna karma, która urozmaici dietę niejednego kociego łasucha.

My z kolei bardzo dziękujemy za możliwość pysznego testowania i jesteśmy pewni, że nie raz sięgniemy po specjały właśnie od tego producenta 💜🐾🥰